Ludzkie tragedie zdarzają się codziennie. Kto z nas nie ma na koncie takiej większej, lub mniejszej osobistej tragedii? Rozpad związku, który miał trwać do końca życia jest jedną z takich sytuacji, które podcinają nam skrzydła. Sprawiają, że odechciewa się żyć. Jednak najczęściej to wtedy jest ten kluczowy moment, gdy zadajemy pytania o sens życia.

Jesteśmy wyjątkowymi istotami, które potrafią podnieść się po każdym upadku. Każdy z nas ma w sobie tę wewnętrzną siłę.

Czasem się gubimy i potrzebujemy wsparcia. Kogoś kto pomoże nam zwrócić się ku sobie, by na nowo nauczyć się słuchać swojego wewnętrznego głosu. Pewnego dnia po takie wsparcie zgłosiła się do mnie kobieta, która była świeżo po rozwodzie. Poturbowana po związku z toksycznym człowiekiem nie widziała dla siebie perspektyw na lepszą przyszłość. Pozbawiona nadziei mówiła, że już nic dobrego jej w życiu nie czeka. Monotonia dnia codziennego ją dobijała, więc przyszła na sesję pytając: „Jaki jest sens mojego życia?”

Nie dostrzegała, że grzebiąc się w złych emocjach, które trzymały ją po nieudanym małżeństwie, sama sobie odbierała szansę na to, by ruszyć do przodu.

Bardzo często to sobie robimy. Wspominamy bez końca jak ktoś nas źle potraktował. Wyobrażamy sobie jaką karę byśmy wymierzyli tej osobie. Prowadzimy wewnętrzne dialogi z tą osobą mówiąc jej to, czego nie mieliśmy odwagi powiedzieć jej w twarz. Rzeczywiście, życie wtedy traci sens.. No, bo jak może być piękne, kiedy my siedzimy w przeszłości, na którą już nie mamy wpływu? Czy nie szkoda na to czasu?

Zamiast w tył, nauczmy się patrzeć w przód. Wtedy łatwiej żyć.

Oglądając się za siebie przegapiamy możliwości, okazje do tego, by zmienić życie. Kobieta, która przyszła do mnie na sesję będąc skupiona na swoim byłym mężu i na tym jak ją skrzywdził, nie widziała, że tuż obok niej jest wspaniały mężczyzna, z którym mogłaby stworzyć cudowny związek oparty na partnerstwie.

Na szczęście w porę się zorientowała i zrozumiała, że nie ma sensu dłużej siedzieć w przeszłości. Otworzyła się na nową miłość. Dziś jest z tym mężczyzną i tworzą związek o jakim zawsze obydwoje marzyli.

Bądźmy otwarci na zmiany zachodzące w naszym życiu. Żegnajmy stare, witajmy nowe. Coś, co początkowo wydaje się być dla nas niekorzystne i trudne, w przyszłości może okazać się największym dobrem jakie nas spotkało.

Obserwuj i polub naszą stronę
error

Dodaj komentarz