Dlaczego tak wielu z nas nie ufa samym sobie? Tak wielu z nas ma poczucie, że jest niewystarczającym takim jakim jest. I jeśli sami sobie zadajemy pytanie, co musiałoby się stać, kiedy będziemy mieć poczucie, że jesteśmy wystarczający, pojawia się lista. Jakże długa czasami. Dobrze, gdy potrafimy określić, nazwać to, czego brak nam do własnej „pełni”, jeśli jednak mamy problem ze sprecyzowaniem, na czym nam tak naprawdę zależy, czego nam brak, frustrujemy się wewnętrznie jeszcze bardziej.

Każdy z nas ma potrzeby. Wszystko co mówimy, czego nie mówimy. Wszystko co robimy jak i to, czego nie robimy wynika z zaspokojenia potrzeb, które są uniwersalne, wspólne wszystkim ludziom.

Skąd zatem takie trudności, opory w zaufaniu sobie? Zdecydowana większość z nas wyrosła w otoczeniu dorosłych bez regularnego, głębokiego kontaktu ze swoimi potrzebami, bez klarownego wyrażania, nazywania tych potrzeb. Nie byliśmy ich świadomi, nie nauczyliśmy się mówić o nich, wyrażać w sposób otwarty, szczery.

Dzisiaj również niezwykle rzadko pytamy z uważnością siebie samych i innych, szczególnie własne dzieci – Jak się dzisiaj czujesz? Jakie masz potrzeby? Czy chcesz o tym porozmawiać? Jak mogę Cię wesprzeć? Nawet, jesli pytamy, na ile uważnie je słuchamy? Na ile słuchamy samych siebie? Czy postępujemy w zgodzie z tym, co mówi nam nasze ciało, nasza intuicja, czy podążamy za wyznaczonymi kiedyś przez kogoś kanonami? Ile w tym jest nas? Szczęśliwie uczymy się całe życie. Na zmianę nigdy nie jest za późno.

Dodaj komentarz