Paradoksem jest to, że wśród grupy ludzi potrafimy czuć się samotni. Samotni ludzie żyją w poczuciu, że są niewidzialni dla innych, nie ważni. Wypełniająca pustka, odbiera sens ich życiu. Myślę,że większość z nas zaliczyła taki stan. Pojawia się najczęściej po rozstaniu z ukochaną osobą. Przecież odszedł ktoś, kto wypełniał Twój dzień, kto nadawał sens Twojemu istnieniu. Ktoś kto dawał Ci poczucie bezpieczeństwa. Mogłabym wymieniać i wymieniać….

Pewnego dnia przyszedł do mnie na sesję, młody mężczyzna. Opowiedział mi swoją historię.

Miał dziewczynę, z którą był sześć lat. Planowali ślub, kupno mieszkania, dzieci. Bardzo ją kochał, aż nagle, pewnego dnia miesiąc przed ślubem usłyszał od niej:” Przepraszam, ale czuję, że to nie to. Poznałam kogoś innego i chcę spróbować ułożyć sobie z nim życie”. Błagał ją, by go nie zostawiała. Pytał, dlaczego? Co się stało? Co zrobił nie tak? Niestety nie miał żadnego wpływu na decyzję swojej niedoszłej żony. Odeszła.. Nie potrafił się pozbierać. Stracił sens życia, osobę dla której żył. Zapytałam go wtedy:” Z jakiego powodu nie chcesz żyć dla siebie?” Milczał…

Po chwili odpowiedział, że ludzie stworzeni są po to, by żyć dla innych. Żona, dzieci, to oni nadają wartość życiu człowieka.

Czy to oznacza, że ludzie nie mający swojej rodziny: męża, żony, dzieci, są mniej warci? Bardzo często spotykam się z tym, że ludzie realizujący swoje pasje, marzenia, postrzegani są jako egoiści. Jeśli jesteś jedną z tych osób, które uzależniają swoje szczęście od obecności drugiej osoby, zatrzymaj się i zastanów, co powoduje, że Twoje towarzystwo wydaje Ci się mało atrakcyjne? Czasem warto spróbować i wyjść ze sobą na „randkę”. Wyjście do kina w pojedynkę nie jest niczym nadzwyczajnym. Wyjdź i sprawdź, czy rzeczywiście sensacją będzie to, gdy wejdziesz do kina, a przy Twoim boku nie będzie nikogo. Jeśli zaczną robić Ci zdjęcia, obiecuję, zwrócę honor. 🙂

Żyjąc w związku, nie zapominajmy o sobie.

Zdrowy egoizm nie jest zły. Robiąc to co lubisz, spełniając marzenia, to Ty sprawiasz, że Twoje życie jest ciekawe, ma sens. Nawet jeśli druga „połówka” postanowi odejść, twoje życie nadal będzie TWOJE. Uczucie pustki będzie znacznie mniejsze i szybko wypełnią je nowe przeżycia związane z Twoimi pasjami. Dzięki temu, pomimo bolesnych emocji, łatwiej będzie pogodzić się z rozstaniem.

Ten młody mężczyzna, o którym pisałam, swą nową drogę życia zaczął od sprawiania sobie małych przyjemności. Skończył na tym, że jego pasją są skoki ze spadochronem. Choć dziś nadal jest singlem, ma wielu przyjaciół poznanych na kursie spadochronowym, a jego życie jest wolne od samotności.

Obserwuj i polub naszą stronę
error

Dodaj komentarz