Człowiek uczy się przykrywać złością inne, prawdziwe uczucia, takie jak ból, słabość, cierpienie, wstyd czy lęk. Wielu ludziom niezwykle trudno jest świadomie doświadczyć i okazać słabość. Niejako automatycznie dokonują więc „przykrycia” tego uczucia złością, by za jej pomocą kontaktować się z otoczeniem. 

O czym mówi złość? Złość jest emocją, pod którą mieszczą się inne, prawdziwe uczucia, takie jak ból, cierpienie, wstyd czy lęk. 

Wszystkie emocje są racjonalne. Złość należy do podstawowych emocji ludzkich, podobnie jak zdziwienie, szczęście, strach, odraza i smutek.

A zatem dlaczego kobieta się złości?? 

1. Z bezsilności!

Bo jej głos nie jest wysłuchany, bo opowiada siebie i z drugiej strony brak chęci na dialog, bo partner ogląda mecz. Albo pisze ważne sms`y do kolegi. Bo traktowana jest pobłażliwie. Bo mówi jakby do ściany. Jakby w próżnię. I kiedy próbuje zrelacjonować, co jest w tej chwili dla niej ważne, partner siedzi wpatrzony w telewizor albo telefon. Jest bezsilna. Łatwiej jest zamilknąć. Zamknąć w środku. Często z milionem myśli, które z czasem przeradzają się w złość. Rozgniewanie. Rozdrażnienie. To reakcja złości powodowana brakiem mocy. Jest zła, ale nie lubi takiej siebie…. 

2. Z braku uważności!

,Bo rozmowa jest płytka, powierzchowna, zwyczajna. A przecież chce inaczej. Chce żeby było ważniej i uważniej. Bo to istotna chwila. Bo moment znaczący. Mówi o tym wyraźnie. I kiedy nie spotyka się z uwagą albo jest ignorowana, to się wkurza. Denerwuje ją pretensjonalna i powierzchowna rozmowa. Denerwuje ją spłycanie jej potrzeb. To jakby kneblowanie jej serca. Uważność jest dla niej istotna. Potrzebuje uważności. Uważności, którą rozumie jako pewien rodzaj intymności. Ta intymność pogłębia jakość relacji. Zbliża. 

3. Z tęsknoty za sobą!

Autentyczną. Przyjętą. Z tęsknoty za relacją. Pełną uczciwości i prawdy. Z tęsknoty za szczerym życiem u boku mężczyzny, który otwiera ramiona równie szeroko jak kobieta. Tęskni często, wiesz? Tak bardzo się stara, tyle robi, rozwija się… Nawet na psychoterapię się zapisała. Żeby zrozumieć. By być bliżej. A tak naprawdę tęskni. Chciałaby, żeby partner to zobaczył. Chciałaby móc opowiedzieć o tej tęsknocie. Być może nieporadnie, za to uważnie, bez spłycania jej uczucia. 

4. Ze smutku kiedy jest u boku człowieka, do którego tęskni i tak bardzo chce się zbliżyć

I kiedy mówi, nie będąc wysłuchana, to oprócz tęsknoty i bezsilności, ma również smutek. Mieszanka tęsknoty, smutku i bezsilności dość łatwo zamienia się w złość. O wiele łatwiej wybuchnąć zniecierpliwieniem i opryskliwością, niż usiąść ramię w ramię. Niż przyznać: „wiesz, smutno mi. Wiesz, tęsknię. Chciałabym być bliżej. I naprawdę nie wiem, jak to zrobić”. I dlatego złość jest najszybszą reakcją. 

5. Z miłości a może bardziej z potrzeby miłości!

To dość paradoksalne. Kocha i wybucha złością. Dlaczego tak jest? Bo stanięcie w zupełnej bezbronności jest ryzykowne. Miłość jest ryzykowna. Dlatego w ten przedziwny i zdumiewający sposób, chowa ją za złością. 

6. Z przepracowania, bo taka też bywa!

Obciążana i zmęczona. Nauczyła się działać. Bo obowiązki, i nadobowiązki. Bo odpowiedzialność i nadodpowiedzialność to jej drugie imiona. Szoruje łazienkę, robi obiad, zmywa, odrabia lekcje z dziećmi, pracuje, przyszywa guziki, robi kompresy na czoło z gorączką. Nauczyła się działać i obsługiwać innych. Ogarnia. Nawet to lubię. Tylko czasami chciałaby odpocząć, zebrać siły. I właśnie wtedy, tak łatwo się zezłościć. I jeszcze wtedy, gdy inni nie nadążają za jej tempem. Dlaczego oni są tacy powolni??….

7. Z potrzeby akceptacji!

A kiedy tak sprawnie działa to naprawdę chciałaby być doceniona. „Kochanie, pyszną kolację zrobiłaś”. „Mamo, dziękuję za wyprasowanie moich rzeczy”. Nie, nie słyszy tego. Nauczyła wszystkich, że taka jest i złości się trochę sama na siebie. Zamiast powiedzieć: „Kochanie, zrobiłam dziś kolację. Tak bardzo jestem zmęczona. I tak bardzo chciałabym usłyszeć, że Ci smakuje, i że ty pozmywasz”. Zamiast tego łatwiej jej trzasnąć zmywarką i fuknąć na wszystkich dookoła, czasem szturchnąć nawet, niż prosić się o uznanie.

8. Z powodu chomikowanej złości!

Ja się zgadzam na wiele…. Potulnie. Bezszelestnie. Ulegle. A potem się wyżywa za to, że komuś nie potrafiła w tym jednym momencie odpowiedzieć adekwatnie do jego słów czy zachowań. Nie potrafiła wyrazić wprost. 

Złość jest tylko przykrywką prawdziwych uczuć!

Wielu kobietom niezwykle trudno jest świadomie doświadczyć i okazać prawdziwe uczucia, więc przykrywają je złością, by za jej pomocą kontaktować się z otoczeniem. Reakcja ta jak się okazuje jest wyuczona i nawykowa. 

Wytrwała i konsekwentna praca pozwala odkręcać te mechanizmy. To docieranie do środka. Do potrzeb, do emocji, do tęsknot, do prawdziwych motywów. Poszukajcie swojej tajemnicy ukrytej w złości. 

Szanowne Panie – dajcie sobie szansę zakomunikowania otoczeniu głębszej prawdy o sobie bez wyrażania złości, w tym szansę powiedzenia: „To, co mówisz, sprawia mi przykrość i myślę, że jest niesprawiedliwe. Jeśli moje uczucia cokolwiek znaczą dla ciebie, chcę, żebyś wiedział(a), że słowa te mnie ranią”. 

Może nie od razu się uda, ale warto pracować nad sobą i dać otoczeniu możliwość zrozumienia Waszych myśli i pragnień  🙂 Jeśli same nie dacie rady, skorzystajcie z warsztatów rozwojowych  – warto wiedzieć jak wyrażać emocje  🙂 

Szanowni Panowie – pamiętajcie o tym, że nie wyrażone emocje, w tym złość – uciskają ciało i duszę. Emocje zapakowane do kotła mogą go rozsadzić przez nadmierne ciśnienie – może spróbujcie zadbać o zawór bezpieczeństwa, którego otwarcie nie okaleczy innych  🙂 Jeśli Wasza kobieta nie złości się i nie narzeka, nie oznacza to, że macie przy sobie ideał!! Po prostu ma swój świat, do którego nie dotarliście, nie czuje się na tyle mocno z Wami związana, żeby wpuścić Was do swojej duszy….. Przemyślcie to  🙂 

Dodaj komentarz