W życiu jest wiele kłopotliwych sytuacji. Nie lubimy stawać twarzą w twarz z problemami, a co dopiero z ludźmi którzy ich dostarczają. Jednak musimy pogodzić się z tym, że trudne sytuacje są integralną częścią naszego życia. Wbrew pozorom, to dzięki nim uczymy się o sobie najwięcej. Takie sytuacje uczą nas mądrości, współczucia, ale przede wszystkim pokazują nam gdzie leżą nasze granice. Przecież nie możemy tego wiedzieć dopóki ktoś ich nie przekroczy.

Uczymy się doświadczając, więc jeśli cokolwiek cię irytuje, lub denerwuje, zastanów się czego ma cię to nauczyć. Wielu ludzi ma problem z umiejętnością reagowania na kryzys. Reagujemy przesadnie przez co ogarnia nas panika, która nierzadko graniczy z histerią. Problem ten dotyczy głównie osób mało asertywnych z niskim poczuciem własnej wartości. Takie osoby są niczym kukiełki ze zwisającymi sznurkami, za które może pociągać każdy kto chce.

Gdy ktoś posunie się w postępowaniu wobec nas za daleko, najczęściej chwytamy się pierwszego uczucia i myśli, które przyjdą nam do głowy i rozwijamy je. Nie zastanawiamy się co powinniśmy zrobić i jak się zachować w danej sytuacji, więc wyrzucamy z siebie pierwsze przychodzące na język słowa. Reagujemy bezmyślnie, a potem niekiedy żałujemy wypowiedzianych słów.

Reagując tak, odbieramy sami sobie zdolność myślenia, zachowywania i odczuwania w najlepszy dla nas sposób. Pozwalamy innym, by decydowali o tym jak w danej chwili się czujemy, co myślimy i co mówimy. Mamy prawo do zachowania pogody ducha wobec nieprzewidywalnych zachowań osób z naszego otoczenia. Jak to zrobić, by zachować tę pogodę ducha? Wystarczy wdrożyć w swoje życie kilka prostych zasad.

Naucz się rozpoznawać kiedy twój nastrój jest uzależniony od postawy innych osób. Masz prawo czuć niepokój, strach, oburzenie, wstyd, lub zmartwienie, gdy ktoś, lub coś ci dopiecze. Jednak to ty ostatecznie decydujesz jak długo pozostaniesz w takim stanie. Mówienie „to on/ona mi to zrobił/a” jest niczym innym jak podtrzymywaniem tego stanu i przeżywaniem negatywnych emocji na nowo. Nie pozwól więc, by twoje myśli bez końca krążyły wokół nieprzyjemnej sytuacji, tylko zastanów się jak możesz ją rozwiązać.

Staraj się mówić jak najmniej dopóki nie odzyskasz spokoju. Kiedy pod wpływem emocji w Twojej głowie rodzi się chaos, znajdź najlepszy dla siebie sposób na to, by fizycznie i psychicznie oderwać się od tego co sprawia, że reagujesz niepokojem, złością, lub cierpieniem. Weź kilka głębokich oddechów, wyjdź na spacer, spotkaj się z kimś bliskim, poczytaj książkę, pomedytuj. Zrób cokolwiek co jest dla ciebie bezpieczne, a co pozwoli tobie odzyskać równowagę.

Gdy emocje opadną, przeanalizuj co się stało. Może po chwili okaże się, że to błaha sprawa i spokojnie poradzisz sobie z jej rozwiązaniem. Jeśli jednak problem jest poważny porozmawiaj z bliską ci osobą, która pomoże ci poukładać i uspokoić myśli. Nie duś w sobie uczuć. Kiedy powiesz na głos i usłyszysz to co czujesz, łatwiej będzie ci to zrozumieć. Powstrzyma cię to przed niekontrolowanym wybuchem złości. Jest to świadome wzięcie odpowiedzialności za swoje uczucia i świadome ich kontrolowanie. Teraz możesz podjąć decyzję, czy dalej chcesz tkwić w negatywnym stanie, czy znajdując przyczynę odzyskasz spokój. Analizując sytuację warto zadać sobie kilka ważnych pytań: Jeśli ktoś celowo cię obraził, pomyśl czy to jest prawda, czy to tylko opinia tej osoby? Czy to ty próbowałeś/aś wpłynąć na kogoś, a twoje złe samopoczucie bierze się z braku zgody drugiej osoby? Czy nie bierzesz na siebie odpowiedzialności za kogoś? Czy twoja złość ma coś wspólnego z tym, że druga osoba nie domyśliła się tego co naprawdę chcesz jej powiedzieć? Czy nie traktujesz czyjegoś zachowania zbyt osobiście? Może ktoś wzbudził w tobie niepewność i poczucie winy, więc broniąc się zaatakowałeś/aś? No i na koniec zastanów się, czy rzeczywiście dana sytuacja to koniec świata, czy jest tylko smutna i denerwująca? Daj sobie czas na przeżycie trudnych emocji, a gdy już się uspokoisz przyjdzie czas na wyjaśnienie tego co się naprawdę stało.

Zastanów się co możesz zrobić, by zadbać o swój komfort. W spokoju, opierając się na faktach podejmiesz najlepszą decyzję. Działając tak, będziesz wiedzieć czy musisz się usprawiedliwiać i przepraszać. Czy musisz z kimś szczerze porozmawiać. Czy w ogóle warto ciągnąć temat tego co się stało. Podejmując decyzję, co zrobić dalej z daną sytuacją PAMIĘTAJ! Nie masz obowiązku uświadamiania innych, by „przejrzeli na oczy”, nie masz też obowiązku troszczyć się o to, by inni „postępowali uczciwie”. Jedynym twoim obowiązkiem jest to, by samemu postępować uczciwie i trzeźwo patrzeć na sytuację, więc jeśli trzeba, przeproś, a jeśli wina leży po drugiej stronie nie czekaj na przeprosiny, bo bywa tak, że możesz się ich nie doczekać. Żyj swoim życiem i pozwól drugiej osobie przerobić jej emocje. Jedni potrzebują mniej, inni więcej czasu, a jeszcze inni nigdy nie będą gotowi na to, by podjąć temat. Nie pozostaje ci wtedy nic innego jak to zaakceptować.

Możesz przeżyć wiele smutnych, przykrych i nieprzyjemnych spraw, ale jedyną rzeczą oznaczającą koniec świata, jest koniec świata. Uczucia są ważne, ale są tylko uczuciami, tak samo myśli, są tylko myślami. Rozluźnij się. Daj sobie szansę na bycie sobą i przy następnej trudnej sytuacji upewnij się, czy naprawdę chcesz strzelać ciężkimi słowami niczym karabin maszynowy.

Rozwijaj się z nami! Weź udział w cyklu warsztatów rozwoju osobistego. Dowiesz się, między innymi jak asertywnie stawiać granice i jak jasno komunikować swoje potrzeby. Pierwsze warsztaty znajdziesz TUTAJ

Dodaj komentarz